wtorek, 22 stycznia 2013

Początek

Więc to już? Początek tego wszystkiego? Przecież to takie żałosne. Co to w ogóle jest? Blog? Pamiętnik? Sama nie wiem o co w tym chodzi.Sama nie wiem co siedzi w mojej głowie.Nie wiem nawet od czego tak naprawdę zacząć. Świadomość, że ktoś może to przeczytać jest jakaś... dziwna. Nigdy nie byłam w takiej sytuacji. Ale muszę wyrzucić wszystko co mam w głowie.
Więc tak, zacznę może od przedstawienia się.
Powiedzmy, że jestem Czerwonowłosa. Chcę zachować jak najwięcej anonimowości. Czuje się z tym lepiej.Ale jeźdźmy dalej. Mam 16 lat (wow, niedługo 17). Jestem zwykłą, szarą dziewczynką. Warto dodać, że mam problemy z tuszą. Hahaha, tak, jestem grubasem. Ale staram się jakoś z tym poradzić.Jestem dość niska, niecały metr sześćdziesiąt. Co by tu jeszcze... Mam czerwone włosy. Nie, nie rude. CZERWONE! Naturalny mój kolor to blond. Potrzebowałam zmian i jakoś tak wyszło, że wpadłam na ten kolor co obecnie mam na łebku.
Ale dość już o wyglądzie. Może coś o charakterze? 
Wr, nie lubię siebie opisywać. To takie trudne. Powiesz coś i zaraz będzie, że się przechwalasz, że nie jesteś obiektywny.Nie potrafię opisać tego jaka jestem. Dla jednych jestem miła, sympatyczna, wręcz kochana, a dla innych wredna, złośliwa. I nie ma to znaczenia czy kogoś lubię czy nie. Może po prostu lubię się droczyć z ludźmi.Jestem szczera (haha, wszyscy tak mówią). 
Nie potrafię poradzić sobie sama z natłokiem myśli. Muszę to jakoś uporządkować, zapisywać. Czasem można wyciągać baardzo pozytywne wnioski.Może spytacie dlaczego nie robię tego w dzienniku pisząc ręcznie.... Może nie umiem? Nie potrafię się wtedy skupić. W dodatku boje się, że ktoś weźmie to do ręki, przeczyta. Najgorzej by było gdyby zrobili to rodzice? Mogliby pomyśleć, że jestem nienormalna, że coś ze mną nie tak, że potrzebuje pomocy.A może tak właśnie jest? Może ja jestem nienormalna, może coś ze mną jest nie tak, może potrzebuje pomocy?Może ten cały blog jest wołaniem o pomoc?Sama nie wiem po co to robię. Pewnie się powtarzam ale nie mam zamiaru edytować tej notki. 
Jeśli zacznę to robić większość zostanie usunięta, wyjdzie większe masło maślane.Kto wie, może ktoś mi pomoże? Może wyrwę się z tego świata, w którym jestem zamknięta.A może już do końca życia będę tu tkwić? Rozmyślając nad tym co chciałabym zrobić, a czego nie robię.
Wiele osób teraz może pomyśleć, że jakaś głupia grubaska szuka rozgłosu, zainteresowania.Nigdy nie lubiłam być w centrum uwagi, zawsze trzymałam się z boku.
Może ja po prostu szukam zrozumienia?Na dziś to koniec. Nawet nie będę czytać tego co napisałam, byłoby mi wstyd.
Nie lubię pisać o sobie, opisywać swojej osoby. Dlatego wyszła taka notka jaka wyszła.


A na wieczór: